Długotrwałe związki i przelotne romanse. Szalona namiętność i bezpieczna stabilizacja. Miłość prawdziwa i miłość urojona według Katarzyny Grocholi?
Czuła się taka samotna. Andrzej to wykorzystał. Pobrali się. I mieli żyć długo i szczęśliwie. Nie pamięta tych pierwszych miesięcy po ślubie. A zaraz potem przyszedł list. Pierwszy, drugi, trzeci?
"Nie mogę sobie wybaczyć, że tak lekkomyślnie zdecydowałem, że moje życie będzie pozbawione sensu. Ty byłaś moim życiem?"
Nie odpisała. Bała się (?).
I wtedy przyszedł List Ostatni. W styczniu, pięć lat temu.
"Nie mam wpływu na Twoje życie. Ale nie mogę wykluczyć, że coś się stanie, że zmienisz zdanie. Jeśli tak będzie ...

Załóż konto

































