Codzienny krem z filtrem w biurze – fanaberia czy konieczność?

Codzienny krem z filtrem w biurze nie jest koniecznością dla każdej osoby, ale nie jest też fanaberią. Najwięcej sensu ma wtedy, gdy przez dłuższy czas siedzisz przy nasłonecznionym oknie albo regularnie wychodzisz w ciągu dnia. Jeśli pracujesz z dala od okien i niemal cały dzień spędzasz wewnątrz, samo przebywanie w biurze nie jest wystarczającym powodem, by uznać filtr za obowiązkowy element pielęgnacji. Liczy się rzeczywista ekspozycja skóry na promieniowanie UV – także w drodze do pracy i podczas przerw.

Czy promieniowanie UV przenika przez okna biurowe?

Tak, choć zależy to od rodzaju szyby. Szkło zazwyczaj skutecznie ogranicza promieniowanie UVB, odpowiedzialne przede wszystkim za oparzenia słoneczne. Część promieniowania UVA może jednak przenikać przez okno. UVA przyczynia się do fotostarzenia, czyli między innymi powstawania przebarwień i zmarszczek, a także do uszkodzeń skóry. Dlatego brak ryzyka typowego oparzenia za szybą nie oznacza całkowitego braku ekspozycji na UV.

Nie każde okno przepuszcza tyle samo UVA. Znaczenie mają rodzaj szkła, jego warstwy i zastosowane powłoki. Według informacji przywołanych przez University of Wollongong typowe okna biurowe i komercyjne mogą przepuszczać mniej niż 25% UVA. Nie jest to jednak wartość, którą można przypisać każdemu przeszkleniu. Bez wiedzy o konkretnej szybie trudno ocenić jej ochronę na podstawie samego wyglądu.

Ważne jest również miejsce, w którym siedzisz. Osoba pracująca tuż przy nasłonecznionym oknie może mieć inną ekspozycję niż ktoś zajmujący biurko w głębi pomieszczenia. Odległość od szyby, ustawienie stanowiska i to, jak długo światło słoneczne pada na odsłoniętą skórę, pomagają ocenić, czy filtr w biurze ma praktyczny sens.

Kiedy codzienny filtr w pracy ma sens?

Najbardziej uzasadnione jest stosowanie kremu, jeśli twarz lub ręce przez znaczną część dnia znajdują się blisko nasłonecznionego okna. Dotyczy to zwłaszcza stanowiska, którego nie możesz przestawić ani osłonić. Ponieważ UVA może przechodzić przez szybę, w takiej sytuacji warto uwzględnić czas spędzony przy oknie w swojej codziennej ochronie przeciwsłonecznej.

Często większe znaczenie niż samo siedzenie w biurze ma jednak to, co dzieje się przed pracą, po niej i w trakcie przerw. Spacer do przystanku, dojście do biura czy wyjście po obiad to ekspozycja na zewnątrz, której okna nie ograniczają. Jeśli regularnie przebywasz w ten sposób na słońcu, poranny filtr na odsłonięte miejsca jest prostym rozwiązaniem – nawet gdy później pracujesz z dala od okien.

Możliwa jest też odwrotna sytuacja: dojeżdżasz przed świtem, siedzisz daleko od okna i nie wychodzisz w ciągu dnia. Wtedy codzienne nakładanie kremu wyłącznie z powodu pracy biurowej ma mniejsze znaczenie. Nie oznacza to rezygnacji z ochrony w dni, kiedy plan się zmienia i spędzasz więcej czasu na zewnątrz.

Co mówi indeks UV – i czego nie mówi?

Indeks UV informuje o natężeniu promieniowania ultrafioletowego na zewnątrz. Przy wartości 3 lub wyższej warto zadbać o ochronę przed słońcem. WHO zaleca wtedy między innymi szukanie cienia w środku dnia, osłanianie skóry i stosowanie kremu z filtrem. Sprawdzenie indeksu pomaga więc zaplanować spacer, przerwę na świeżym powietrzu lub dojazd.

Nie należy jednak traktować indeksu UV jako pomiaru promieniowania przy własnym biurku. W pomieszczeniu ekspozycja zależy dodatkowo od okien i ustawienia stanowiska. Jeśli pracujesz w głębi budynku, wysoki indeks na zewnątrz nie oznacza automatycznie, że dociera do ciebie podobna ilość UV. Jeśli natomiast czeka cię wyjście w ciągu dnia, prognoza staje się istotną wskazówką niezależnie od warunków w biurze.

Jaki krem wybrać do pracy przy oknie i na wyjścia?

Jeśli decydujesz się na filtr, wybierz produkt o szerokopasmowej ochronie UVA i UVB oraz SPF 30 lub wyższym. Taki standard zaleca Amerykańska Akademia Dermatologii na odsłoniętą skórę podczas przebywania na zewnątrz. W pracy przy nasłonecznionym oknie istotne jest zwłaszcza to, by kosmetyk chronił również przed UVA.

Samo oznaczenie SPF nie mówi wszystkiego o ochronie przed promieniowaniem przechodzącym przez szybę: odnosi się przede wszystkim do ochrony przed UVB. Dlatego sprawdź na opakowaniu informację o ochronie UVA, zamiast kierować się wyłącznie wysokością SPF. Znaczenie ma też komfort stosowania. Krem, który odpowiada twojej skórze i nie przeszkadza w codziennym użyciu, łatwiej nakładać regularnie w dni, kiedy faktycznie jest potrzebny.

Ochrona podana na opakowaniu zakłada nałożenie odpowiedniej ilości preparatu. W badaniach SPF stosuje się 2 mg kremu na cm² skóry. Cienka, ledwie zauważalna warstwa może zapewniać słabszą ochronę niż deklarowana. Pokryj równomiernie odsłonięte miejsca, o których łatwo zapomnieć – na przykład uszy, szyję lub dłonie, jeśli będą wystawione na słońce.

Czy trzeba ponawiać aplikację podczas dnia w biurze?

Nie ma potrzeby automatycznie nakładać kolejnej warstwy tylko dlatego, że minęły dwie godziny siedzenia przy biurku. Zalecenia dotyczące ponawiania aplikacji mają szczególne znaczenie podczas trwającej ekspozycji na słońce oraz wtedy, gdy preparat mógł zostać usunięty ze skóry, na przykład przez pot lub wycieranie.

Jeśli po kilku godzinach pracy wychodzisz na dłużej na zewnątrz, ponowne nałożenie kremu na odsłonięte miejsca może być rozsądne. Podobnie, gdy siedzisz przez dzień w słońcu przy oknie i dotykasz lub wycierasz twarz. Gdy pracujesz z dala od światła słonecznego i nie planujesz wyjścia, powtarzanie aplikacji według sztywnego harmonogramu zwykle wniesie mniej niż dopasowanie ochrony do faktycznych warunków.

Czy można ograniczyć ekspozycję bez dokładania kosmetyku?

Krem nie jest jedynym sposobem ochrony. Jeśli słońce pada na stanowisko pracy, pomocne mogą być rolety lub żaluzje, a czasem po prostu odsunięcie biurka od okna. To rozwiązania szczególnie warte rozważenia, gdy światło dociera do ciebie przez wiele godzin. Przy wyjściu na zewnątrz krem można łączyć z cieniem i osłonięciem skóry ubraniem.

Znaczenie ochrony przed UV wykracza poza wygląd skóry. Według szacunków WHO nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV wiązała się na świecie w 2020 roku z około 1,2 mln nowych przypadków nieczerniakowych nowotworów skóry i 325 tys. przypadków czerniaka. Dane te dotyczą nadmiernej ekspozycji na UV ogółem – nie dowodzą, że praca przy oknie odpowiada za określoną część zachorowań. Pokazują natomiast, dlaczego warto świadomie ograniczać ekspozycję tam, gdzie rzeczywiście występuje.

Przy podejmowaniu decyzji o codziennym filtrze najlepiej więc spojrzeć na cały dzień, a nie tylko na adres biura. Nasłonecznione stanowisko, wyjścia w porze wysokiego indeksu UV i czas spędzony w drodze przemawiają za regularną ochroną. Praca z dala od okien bez dziennej ekspozycji na zewnątrz nie wymaga nakładania kremu wyłącznie dla zasady.

Przeczytaj również: